Ewangelie poświęcają Świętemu Józefowi łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniane jest tam 14 razy. Mimo wysokiego, królewskiego pochodzenia, Józef nie posiadał żadnego majątku. Na utrzymanie rodziny zarabiał jako cieśla i stolarz. Zdaniem św. Justyna (ok. 100 – ok. 165), który żył bardzo blisko czasów Apostołów, Józef wykonywał głównie drewniane sochy oraz jarzma dla wołów, przygotowując niezbędne narzędzia gospodarcze i rolnicze.
Zaręczony z Maryją, Józef stanął przed wielką tajemnicą cudownego poczęcia. Nie był ojcem Chrystusa według ciała, stał się nim jednak w świetle prawa żydowskiego jako prawomocny małżonek Maryi. Chociaż więc Matka Boża porodziła Pana Jezusa dziewiczo, to wobec ówczesnego prawa i otoczenia Józef był powszechnie uważany za ojca Pana Jezusa – i w taki sposób nazywają go również Ewangelie.
Kiedy Józef dowiedział się, że Maryja oczekuje Dziecka, wiedząc, że nie jest to jego biologiczny potomek, postanowił dyskretnie usunąć się z Jej życia, aby nie narazić Jej na zhańbienie i obmowy. Wprowadzony jednak przez anioła w Bożą tajemnicę, wziął Maryję do swojego domu (Mt 1–2; 13, 55; Łk 1–2). Podporządkowując się dekretowi o spisie ludności, udał się z Nią do Betlejem, gdzie narodził się Jezus. Po nadaniu Dziecku imienia i przedstawieniu Go w świątyni, w obliczu śmiertelnego prześladowania ze strony Heroda, uciekł z Matką i Dziecięciem do Egiptu, a po latach powrócił do Nazaretu.
Po raz ostatni Józef pojawia się na kartach Pisma Świętego podczas pielgrzymki z dwunastoletnim Jezusem do Jerozolimy. W momencie publicznego wystąpienia Chrystusa w roli Nauczyciela nie ma już o nim żadnej wzmianki, co wskazuje, że prawdopodobnie wtedy już nie żył. Odszedł z tego świata, mając najpiękniejszą śmierć, jaką można sobie wyobrazić – w ostatnich chwilach ziemskiej drogi czuwali przy nim Jezus i Maryja. Oni też urządzili mu pogrzeb. Z tego powodu chrześcijańska tradycja ogłosiła go patronem dobrej śmierci.
Choć dawna ikonografia zwykła przedstawiać Józefa jako starca, w rzeczywistości był on młodzieńcem w pełni męskich sił. Ojcowie i pisarze Kościoła podkreślają, że do tak bliskiego życia z Synem Bożym Opatrzność wybrała męża o heroicznych cnotach. Dlatego Kościół
słusznie stawia św. Józefa na czele wszystkich świętych, zaraz po Matce Najświętszej.
Jako pierwszy pisał o nim Orygenes, chwaląc go jako „męża sprawiedliwego”. Św. Jan Złotousty wspominał jego łzy i radości, św. Augustyn pisał o legalności jego małżeństwa z Maryją i o jego prawach ojcowskich, św. Grzegorz z Nazjanzu wynosił jego godność ponad innych świętych, a św. Hieronim wychwalał jego czystość i dziewictwo.
Święty Józef pełni rolę ziemskiego Opiekuna Chrystusa i Oblubieńca Maryi. W liturgii czczony jest szczególnie 19 marca (Uroczystość Świętego Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny) oraz 1 maja (Wspomnienie Świętego Józefa Rzemieślnika). W tradycji Kościoła pozostaje wzorem bezgranicznego zaufania Bogu oraz skutecznym orędownikiem. Jest patronem małżonków, rodzin chrześcijańskich, ojców, sierot, a także cieśli, drwali, rękodzielników, robotników, wszystkich pracujących oraz uchodźców i uciekinierów.