Obraz Świętego Franciszka z Asyżu

Zakres cen: od 55,00 zł do 120,00 zł

 

Wizerunek św. Franciszka z Asyżu to kopia obrazu wykonana metodą nadruku UV na płótnie.

Dzieła napisane osobiście przez św. Franciszka z Asyżu w 1225 roku. Utwór ten nosi nazwę „Pieśń słoneczna” lub „Pochwała stworzeń” (włoskie Cantico delle creature).
Pieśń słoneczna (Pochwała stworzeń)
Najwyższy, wszechmogący, dobry Panie,
Twoja jest chwała, cześć i uwielbienie, i wszelkie błogosławieństwo.
Tylko Tobie, Najwyższy, one przystoją
i żaden człowiek nie jest godny wymówić Twego Imienia.
Pochwalony bądź, Panie mój, ze wszystkimi Twymi stworzeniami,
a przede wszystkim z naszym bratem słońcem,
które dzień daje, a Ty przez nie nas oświecasz.
I ono jest piękne i promieniejące w wielkim blasku;
Twoim jest znakiem, Najwyższy.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata naszego, księżyc i gwiazdy;
Ukształtowałeś je na niebie jasne, cenne i piękne.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata naszego, wiatr,
i przez powietrze, i chmury, i pogodę, i każdy czas,
którym dajesz utrzymanie Twoim stworzeniom.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą, wodę,
która jest bardzo pożyteczna i pokorna, i cenna, i czysta.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata naszego, ogień,
którym rozświetlasz noc;
a on jest piękny i radosny, i krzepki, i mocny.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą, matkę ziemię,
która nas żywi i chowa,
i rodzi różne owoce z barwnymi kwiatami i ziołami.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez tych, którzy przebaczają dla Twej miłości
i znoszą słabości i utrapienia.
Błogosławieni ci, którzy je zniosą w pokoju,
bo przez Ciebie, Najwyższy, będą uwieńczeni.
Pochwalony bądź, Panie mój, przez naszą siostrę, śmierć cielesną,
której żaden żywy człowiek ujść nie może.
Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych;
Błogosławieni ci, których znajdzie w Twej najświętszej woli,
bowiem śmierć wtóra nie uczyni im krzywdy.
Chwalcie i błogosławcie mojego Pana, i składajcie Mu dzięki,
i służcie Mu z wielką pokorą.
SKU: Brak danych Kategoria:

 

Święty Franciszek  – Jan Bernardone przyszedł na świat w 1182 roku w Asyżu, w środkowych Włoszech. Urodził się w bogatej rodzinie kupieckiej, a jego rodzice bardzo pragnęli, aby osiągnął on stan szlachecki. Nie szczędzili więc pieniędzy na wystawne i kosztowne uczty, które Franciszek organizował dla swoich rówieśników. Jako młody człowiek odznaczał się niezwykłą wrażliwością – kochał poezję, muzykę oraz ubierał się dość ekstrawagancko, przez co szybko został okrzyknięty królem młodzieży asyskiej. W 1202 roku wziął udział w wojnie między Asyżem a Perugią. Przygoda ta zakończyła się dla niego niepowodzeniem i dostaniem się do niewoli. Podczas rocznego pobytu w więzieniu. Franciszek poważnie podupadł na zdrowiu i zapadł w długą chorobę. W 1205 roku został pasowany na rycerza i ponownie udał się na wojnę. To właśnie wtedy Bóg zaczął wyraźniej działać w jego życiu. W Spoleto Franciszek miał proroczy sen, w którym usłyszał wezwanie Samego Boga, po czym podjął decyzję o porzuceniu walki i powrocie do Asyżu. Franciszek postanowił zamienić swoje bogate odzienie z napotkanym żebrakiem i sam zaczął prosić przechodniów o jałmużnę. To doświadczenie nie pozwoliło mu już dłużej trwać w dotychczasowym wielkomiejskim zgiełku – oddał się modlitwie i surowej pokucie. Pewnego dnia w zrujnowanym kościele św. Damiana usłyszał głos płynący z krucyfiksu: „Franciszku, napraw mój Kościół”. Wezwanie to zrozumiał początkowo dosłownie, więc zabrał się do fizycznej odbudowy świątyni. Aby uzyskać potrzebne na ten cel fundusze, wyniósł z domu rodzinnego cenne sukno. Ojciec zareagował na to gwałtownie, postanawiając oficjalnie wydziedziczyć syna. Pragnąc nadać tej decyzji charakter urzędowy, dokonał tego w obecności biskupa. Na publicznym placu, pośród zgromadzonego tłumu, rozegrała się dramatyczna scena: Franciszek zdjął z siebie wszystkie ubrania, które kiedyś otrzymał od ojca, złożył je nagi u jego stóp i zawołał: „Kiedy wyrzekł się mnie ziemski ojciec, mam prawo Ciebie, Boże, odtąd wyłącznie nazywać Ojcem”.

\Z czasem dołączyli do niego dawni towarzysze zabaw. 24 lutego 1208 roku, podczas słuchania Ewangelii o rozesłaniu uczniów, głęboko poruszyły go słowa: „Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 10). Wtedy ostatecznie odnalazł swoją drogę. Zrozumiał, że Chrystus wzywa go do budowy znacznie trudniejszej – do duchowej odnowy Kościoła powszechnego, targanego wówczas wewnętrznymi niepokojami i herezjami. Aby jego wspólnota nie została uznana za kolejną nielegalną sektę, Franciszek spisał regułę opartą na ewangelicznym ubóstwie i w 1209 roku udał się z braćmi do Rzymu. Papież Innocenty III zatwierdził ten styl życia, a zakonników zaczęto nazywać braci mniejszymi (franciszkanami). Ich domem macierzystym stał się kościół Matki Bożej Anielskiej (Porcjunkula) w Asyżu. Franciszkowy ideał szybko pociągnął również kobiety. Już dwa lata później, dzięki św. Klarze – wiernej duchowej towarzyszce Franciszka – powstał Zakon Ubogich Pań, zwany dziś klaryskami. Sam Franciszek wędrował od miasta do miasta, głosząc pokutę. Dla ludzi świeckich, którzy pragnęli naśladować jego duchowość w swoich rodzinach, utworzył w 1211 roku Franciszkański Zakon Świeckich (tercjarzy). W kolejnych latach uczestniczył w Soborze Laterańskim IV, a z myślą o ewangelizacji pogan wybrał się na Bliski Wschód.  W 1219 roku dotarł do Egiptu, gdzie spotkał się z sułtanem Al-Kamilem, odważnie świadcząc przed nim o Chrystusie. Urzeczony jego postawą sułtan zezwolił mu bezpiecznie opuścić obóz muzułmański i wydał pozwolenie na nawiedzenie Miejsc Świętych w Palestynie.

Trudy apostolstwa, surowa asceza oraz długie nocne czuwania doszczętnie wyczerpały siły Franciszka. Pod koniec życia ciężko zachorował na oczy, a bolesne próby leczenia nie przynosiły skutku. Dwa lata przed śmiercią na górze Alwernia otrzymał na swoim ciele święte stygmaty – rany Chrystusa. Zmarł 3 października 1226 roku o zachodzie słońca w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu. Kiedy umierał, poprosił braci, aby zdjęli z niego odzienie i położyli go nagiego na ziemi. Rozkrzyżował przebite stygmatami ręce i odszedł do Pana z psalmem 141 na ustach w wieku 45 lat.
Św. Franciszek z Asyżu został kanonizowany 16 lipca 1228 roku przez papieża Grzegorza IX.